Dodany: 23:59:45 14.05.2018 2560
Dziś rano na ulicę ogrodową została wezwana karetka pogotowia do mężczyzny chorującego na cukrzycę. Niestety do nieprzytomnego mężczyzny zamiast karetki przyjechała straż pożarna. Strażacy zostali wezwani przez pogotowie, gdyż nie było żadnej dostępnej karetki, a najbliższa wracała ze Skrwilna. U 51-letniego mężczyzny nie było wyczuwalnego tętna, więc strażacy rozpoczęli resuscytację, która trwała do momentu przyjazdu karetki. Niestety mężczyzna zmarł. Sekcja zwłok wyjaśni przyczynę śmierci mężczyzny.
wyborca:
2018-05-15 09:55:54Miasto trwoni kasę na różne bzdety a na najpotrzebniejsze sprzęty brakuje !!!
Wybory blisko i coś z tym trzeba zrobić.
-Gość-:
2018-05-15 10:54:19To się nadaje do telewizji (Rypin)
-Gość-:
2018-05-15 21:51:43niestety, półprywatny szpital inwestuje w usługi komercyjne, bardzo dobrze płatne, jakimi jest okulistyka i ortopedia ale wszystko to odbywa się kosztem pozostałych specjalności.Mieszkańcy Rypina nie są bezpieczni, okulista nie uratuje życia cukrzykowi a ortopeda po zawale, karetka ze Skrwilna jedzie ponad 20 minut, to za dużo,żeby ocalić ludzkie życie. Coś mi się wydaje, że nie tędy powinna wieść droga naszego szpitala
Ja:
2018-05-16 14:59:40Szpital podlega starostwie, więc Panie Starosto do roboty, a nie robi się roszady kadrowe i rączka rączkę myje.
Gość:
2018-05-26 13:53:49Wszystkie 5 karetek było najętych? Nie uwierzę w to